niedziela, 24 marca 2013

Z sieci / From the net

Bardzo ciekawa rzecz, zrobili ponton, katamaran, który mieści się w plecaku.
Kompletnie nie rozumiem w jakim celu, gdzieś przecież trzeba zabrać jedzenie, śpiwór cokolwiek co bierzemy ze sobą.
W kształcie przypomina to trochę rower wodny.
Tylko po co to komu ?

Very interesting thing, they made pontoon which fits to backpack.
I got no clue what can be the reason for such thing, you need to get some food, sleeping back, whatever.
Thing looks like pedalo.
But main question is - what for ?

http://www.designbuzz.com/the-backpack-inflatable-pontoon-boat-stylish-and-portable/


Dwujęzyczne posty / Double language posts

Szanowni czytacze,
Wczoraj liczba osób śledzących bloga na FaceBooku dojechała do dwustu.
W związku z tym od dziś wszystkie posty będą będą pojawiać się również w języku angielskim

Dear readers,
Yesterday amount of people following FaceBook version of this page came to 200.
Cause of above, all of future posts will be prepared in two languages.

środa, 20 marca 2013

Projekt 350km


Koledzy z Survivaltech planują bardzo ciekawy projekt.
Praktycznie każdy dysponujący wolnym czasem, może pokonać na na piechotę 350-cio kilometrowy odcinek wybrzeżem naszego morza.

To co jest innego w tym projekcie, to sposób przenoszenia rzeczy.
Standardowy turysta, na taką wycieczkę zabiera plecak pełen różnych ciekawych rzeczy typu namiot, śpiwór, garnki, kuchenkę, coś do jedzenia....
Właściwie źle napisałem...
Standardowy turysta niestety śpi w hotelach i porusza się samochodem pełnym różnych (załóżmy, że) potrzebnych rzeczy.

Panowie zabiorą sprzęt w reklamówkach, nie biorą plecaków.
Co za tym idzie, wezmą niezbyt dużo tego sprzętu a tak naprawdę tylko niezbędny w tym jedzenie.
Trasa jest prosta:


Termin - 09 kwietnia - 18 kwietnia 2013, czyli blisko.
Turystyka Praktyczna została patronem medialnym projektu.

Jak się uda, na stronie projektu
supertactical.pl

pojawią się relacje w postaci nagrywanych podcastów.
Jak się nie uda - nie pojawią się :)
Na kamerę i akumulatory nie za bardzo jest miejsce.


Notatka prasowa zaproponowana przez Survivaltech:
Marsz wzdłuż Polskiego wybrzeża
Ile to jest 350 km? Da się tyle przejść na własnych nogach? No pewnie że tak. A jakby się za bardzo do tego nie przygotowywać? Wejść do sklepu kupić kilka produktów i wyruszyć na szlak?
Dwóch chłopaków z firmy która zajmuje się na co dzień szkoleniami survivalowymi postanowiło pokazać, że nie trzeba mieć mnóstwo pieniędzy aby przeżyć prawdziwą przygodę w Naszym kraju. Ich marsz został tak zaplanowany, że ekstremalne przygody zostały automatycznie wplecione w scenariusz.
Jak?
Postanowili że przejdą ze Świnoujścia do Helu wyposażeni tylko w to, co zmieści się do zwykłej reklamówki z marketu.
Chcą w ten sposób pokazać że liczy się człowiek, inwencja, siła i charakter a nie ilość gadżetów jakimi się obwiesimy.
Co będą jedli? To co zabiorą.
Co będą pili ? To co znajdą
Gdzie będą spali? Tam gdzie się położą
350 km. Żadnego wsparcia z zewnątrz. Żadnego spania w hotelach. Żadnych zakupów w sklepikach. Marsz, marsz i jeszcze raz marsz.

Trzymam kciuki.