Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patenty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lipca 2017

Testowanie spadochronu

Jeden z moich kolegów lata na paralotni.
Jako, że spadanie to też forma lotu, każdy paralotniarz bez instynktów samobójczych posiada pakę, czyli spadochron zapasowy.
Taka paka ma swój termin przydatności do użycia i raz na ileś lat należy ją wymienić, wyrzucić.
Jak usłyszałem o tym, że kolega będzie wyrzucał pakę zadałem zestaw pytań pozwalający na odnalezienie miejsca wyrzucania.
Kolega wyrzucił pakę do mnie, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny.
Chciałem wykorzystać spadochron jako płachtę biwakową, ponieważ zwykła płachta jest trochę zbyt mała aby pod nią wygodnie zjeść w czasie deszczu.
Montaż jak na załączonym obrazku.
Padający deszcz został powstrzymany, co ważniejsze nie odfrunęliśmy.
Jako kijki wykorzystałem ....kijki... a jako śledzie też kijki.


niedziela, 2 marca 2014

Koszulka siatkowa – testy

Kupiłem sobie jakiś czas temu koszulkę siatkową,
takie coś z cienkiego sznurka.
2014-03-02 15.07.59
Za grosze (w porównaniu z bielizną termiczną) z demobilu norweskiej armii.
Podobne były kiedyś opisywane przez Suworowa jako wyposażenie Specnazu i byłem ciekaw jak się to zachowuje.
Teoria jest taka, że koszulka z siatki zachowuje powietrze przy ciele, a ponieważ są duże otwory, człowiek nie jest spocony.
Pierwszy raz testowałem to na dość intensywnym spacerze do lasu przy
–15 C
Po wysiłku fizycznym, na postoju było OK.
Ciepło i sucho, a w między czasie nie było zbyt gorąco.
Ponieważ taki pojedyńczy test wydawał mi się za krótki i mało wiarygodny aby to opisywać,
testowałem to dość intensywnie na nartach, zakładając na koszulkę siatkową zwykłą podkoszulkę.
Sprawdza się doskonale, zawsze przy wysiłku fizycznym się pocę.
Zwykle po powrocie z nart koszulkę można było wykręcać, dotyczy to również tzw. antypotek w kosmicznej technologii.
W tym przypadku użycia “magicznej koszulki” nie czułem się spocony.
Druga sprawa to ciepło, jak już mamy coś odporne na pocenie się, to na postoju robi się zimno.
Znowu było mi ciepło i sucho.
Testowane w temperaturach –2 do –10 na nartach.

czwartek, 6 lutego 2014

Sweter zamiast polara

Właśnie ostatnio odkryłem, że przez te nowoczesne ciuchy, zapomniałem, że ciepły sweter to jest to.
Od kiedy pojawił się polar, przyzwyczaiłem się, że to fajne, lekkie i po wykręceniu suche.
Jak nie było oddychających kurtek – polar dawał nam ciepłe i suche odczucie, sweter robił się mokry przy wysiłku fizycznym.
Ostatnio zaczynam znowu używać grubego swetra – pod oddychającą kurtkę – na mróz.
Nie moczy się, bo kurtka oddycha.
Na jeden dzień – bez noclegu – nie jest to za ciężkie i raczej nie zamoknie, a posiada wiele zalet.
Po pierwsze w swetrze się nie pocę, bo nie przylega ścisło do ciała.
Sweter utrzymuje dużo większe przestrzenie powietrzne niż polar – co za tym idzie – jest cieplej, nie potrzeba dodatkowej, puchowej warstwy i człowiek rusza się swobodniej.
Przez to, że nie potrzeba dodatkowych warstw – paradoksalnie macie mniej w kilogramach na sobie, przy większym komforcie.
Jak się zdejmie zewnętrzną warstwę w ciepłym pomieszczeniu, prawie natychmiast robi się ciepło, nie trzeba tak długo odmarzać.


Zdjęcie zimowe – spacerowe, jak wygląda sweter chyba wszyscy wiedzą

2014-01-25 13.13.35

niedziela, 26 stycznia 2014

Gwizdki w latarkach i paskach piersiowych plecaka

Piszę o tym na prośbę Kasi, która nie wiedziała, że producenci różnych sprzętów dodają gwizdki.
Przykładowo w zapięciu czołówki jest taki gwizdek,
bardzo podobny mam w zapięciach pasów piersiowych kilku plecaków.
Prawie każdy ma, nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.
Ktoś powie “A właściwie po co mi gwizdek ?” bo funkcja alarmowa, każdemu wydaje się przereklamowana.
Na wyjeździe raz go aktywnie użyliśmy.
Sytuacja wyglądała następująco:
Rozstawialiśmy obóz na polanie, w dole w wąwozie płynęła rzeka.
Nie wyglądało na to, żeby do wody było wygodne dojście.
Poszedłem z jedną butelką poszukując drogi i gwizdkiem dałem znać grupie o znalezieniu dogodnego miejsca, wtedy, po sygnale druga osoba przyniosła plecak z butelkami do napełnienia.
Jestem sobie w stanie wyobrazić więcej takich sytuacji.
Chodziło o minimalne wykorzystanie energii grupy z maksymalnym efektem.
Gwizdek się sprawdził, zwłaszcza, że po prostu był.
2014-01-26 18.49.56
Na zdjęciu – gwizdek w czołówce.

czwartek, 14 listopada 2013

Zrobiłem sobie świeczkę

Świeczka, to bardzo fajna rzecz, szczególnie jak jest nam zimno i ciemno.
Fajnie jest zabrać na wyjazd świeczkę, tylko zwykle o tym zapominamy a dostępne w sklepach konstrukcje są mało praktyczne.
Zwykle mamy wysmarowane stearyną  różne rzeczy, albo są szklane.
Korzystając z tego, że jest zimno, mokro i nie chce mi się wychodzić, w 10 minut zrobiłem sobie świeczkę.
Miałem jakieś pudełko po cukierkach i dużego T-light-a.
Wyszło jak na obrazku.
Będzie jak znalazł na suchsze czasy (może być zimno, tylko nie lubię jak jest mokro)
Klapka pozwala zachować czystość a przy okazji jest reflektorem i pozwala na szybkie zgaszenie.
2013-11-09 17.32.35

sobota, 9 listopada 2013

Modyfikacja kociołka

Tu: http://ps1560.blogspot.com/2013/10/kocioek-na-ognisku-raz-jeszcze.html
było o kociołku.
Kociołek zrobiony ze starego garnka i wieszało się go na drucie.
Ostatnio zakupiłem w turystycznym markecie budowlanym kawałek łańcucha i zastąpiłem drut.
oto jak wyszło:
2013-11-06 21.40.45
Będzie wygodniej wieszać

środa, 6 listopada 2013

Siekierka i ochraniacz

Wykorzystywałem Fiskarsa X7 na wyjazdach samochodowych.
Ale gdzieś między narzędziami znalazłem u siebie ostrze od siekierki.
Była strasznie zardzewiała, szkoda, że nie porobiłem zdjęć.
Mam wrażenie, że w postaci rozłożonej leżała tam od zawsze i musiałem odziedziczyć ją po którymś dziadku.
Porządna kuta siekierka, dużo lepiej leży w dłoni niż obecne wynalazki.
Dość trudno było ją naostrzyć co jest dobrym znakiem.
Odrestaurowałem ją i obecnie wygląda tak:
2013-11-06 21.37.552013-11-06 21.36.25

Pojawił się problem przewożenia tegoż sprzętu, tak aby nic się nie uszkodziło.
Powstała w tym celu prowizorka wygląda następująco:

2013-11-06 21.38.25

Nacięty kawałek rurki PCV z jednej strony złapany trytytką a z drugiej uszczelką.

2013-11-06 21.38.54
Działa.

środa, 16 października 2013

Kociołek na ognisku raz jeszcze

Tak na zakończenie sezonu pojechaliśmy na Mazury.
Zebraliśmy tonę grzybów, z których część przeznaczyliśmy na obiad.
W ramach rzeczy nowych testowałem inny niż poprzednio sposób podwieszenia kociołka.
Zbudowałem prostą konstrukcję z patyków – dwa krzyżaki i poprzeczna belka.

2013-10-12 15.46.16
Na poprzecznym patyku zawiesiłem mocowanie dla kociołka.
Niby nic nadzwyczajnego, ale umożliwia proste i szybkie zdjęcie gara z ognia.
2013-10-12 14.50.25
2013-10-12 15.55.57
Tym razem konstrukcja całkowicie się sprawdziło.
Nie było problemu ze zbytnim bulgotaniem, można było precyzyjnie ustawić temperaturę, czyli odległość od ognia.
Zrobiłem inną niż zwykle konstrukcję ogniska – w trójkąt.
2013-10-12 15.46.37
Dość wygodne.
Na brzegu można było postawić garnek na wodę.
Obiad był rewelacyjny.
Nie wiem w jakim celu miałbym wozić kupowany trójnóg i kociołek.
Zresztą najmniejszy widziany przeze mnie w sklepie miał 6 litrów.
Trochę za duży.

poniedziałek, 16 września 2013

Kubek Tatonka Handle Mug


Od paru lat poszukiwałem w sklepie “fizycznym” kubka Tatonki typu motylkowego, czyli tzw. handle mug.
Znalazłem w sobotę.
Dlaczego poszukiwałem ?
Ma on (a właściwie miał), kilka zalet,
Pierwsza to brak stałego uszka, czyli zabiera mniej miejsca.
Druga to rozmiar – jest po prostu akurat
Teoretycznie trzecia – pasuje jak ulał do butelki Nalgene
Poszukiwania widać tu:
http://ps1560.blogspot.com/2012/04/kubeczek.html
A efekt z braku tytułowego, tu:
http://ps1560.blogspot.com/2011/07/kubek-po-przerobkach.html
Dlaczego nie w sieci ?
Wbudowane skażenie umysłu.
Źle się czuję, kupując coś taniego i oddając pełen zestaw danych osobowych.
To tak jakbym kupował paczkę papierosów, podając w kiosku pełne namiary na siebie z adresem i telefonem.
Na razie w niczym takie operacje nie przeszkadzają, ale przewiduję, że w niedalekiej przyszłości, po takim zakupie, mogę dostać setki ofert od firm farmaceutycznych sprzedających środki odwykowe, a na końcu pismo, z urzędu, że się powinienem zgłosić na leczenie.
Nie przesadzam.(niestety)
Pełnia szczęścia po zakupie nie trwała zbyt długo :)
Po kilku godzinach czytając newsy natknąłem się na to:
http://bushcraftczlowiekzbuszu.blogspot.com/2013/09/kubek-tatonka-handle-mug-nie-pasuje.html
i szybko pobiegłem sprawdzić.
No ni jak nie pasuje do butelki.
Nie jest to dla mnie problemem, bo standard butelki mi się zmienił.
Niemniej trochę to wkurza.
2013-09-15 13.00.26

środa, 4 września 2013

Plecak kontra torba na ramię (w tropikach)

Na ostatnim wyjeździe testowałem to na sobie.
Zawsze brałem mały plecak jako bagaż podręczny czy na krótkie wycieczki.
Tym razem zabrałem torbę na ramię bo pomyślałem, że od plecaka moje plecy będą mokre a torbę można nosić raz na lewym, raz na prawym ramieniu.
Spodziewałem się problemów, mam problemy z kręgosłupem i raczej nie lubię takich toreb.
Zaskoczyło mnie, że taka torba na wyjeździe to był całkiem dobry pomysł.
Dużo prościej coś znaleźć, mamy milion kieszonek i wbrew pozorom wygodniej się to nosi.
Wygodniej, bo zawsze starałem się wyjąć z niej niepotrzebne rzeczy, wiedząc, że mnie zabolą.
Torba robiła się lżejsza i wygodnie się z nią chodziło.
Ta konkretna ma możliwość dołączania wojskowych dodatkowych kieszeni.
Podczepiłem kieszeń na butelkę na wodę a z przodu panel słoneczny do ładowania baterii paluszków (patent na ładowanie komórki z paluszków opisany wcześniej)
Sprawdziło się, polecam.
2013-07-08 10-11-09_Malezja

wtorek, 20 sierpnia 2013

Koszulka w tropikach

Z uwagi na doświadczenia w innych wyjazdach, miałem wrażenie, że oddychająca koszulka to dobry pomysł na tropiki.
Jest lekka, można zabrać pięć a ważą tyle co trzy standardowe.
Szybko schnie – można przeprać i powiesić na plecaku.
Nie śmierdzi.
Jakoś nie wyobrażałem sobie tego, że w tropikach będę mokry po 10 minutach wysiłku fizycznego typu oddychanie.
Antypotka przy takiej wilgotności powietrza zachowuje się jak mokry kombinezon do nurkowania, masakra…
Zwykła podkoszulka to też nie najlepszy wybór, obtarłem sobie ramiona, bo chodzisz w całkiem mokrej koszulce.
Całe szczęście elementem “programu” wyjazdu, był ślub naszych znajomych i zabrałem dwie bawełniane koszule.
To było najlepsze możliwe rozwiązanie.
Przepraszam, że epatuję nagim i spoconym torsem, ale zdjęcie jest ściśle związane z powyższym tekstem

2013-07-25 14-42-42_Malezja_T

czwartek, 8 sierpnia 2013

Tropiki – namiot

W poprzednim poście napisałem, że nie widziałem namiotu dobrego na tropiki.
Okrutnie się myliłem.
Moja praktyka używania namiotu, związana jest z klimatem w jakim go używam,
W 99% przypadków był to klimat podobny do naszego z temperaturami od zera do piętnastu stopni i szansą na deszcz.
Deszcz, czyli coś zimnego mokrego i nieprzyjemnego.
W tropikach i tak człowiek jest cały mokry a deszcz jest miły i chłodzący (przynajmniej mnie).
Zrobiłem podstawowy błąd wybierając namiot na tropiki.
Zawsze (jeżeli się dało) wybierałem te ze stelażem zewnętrznym, po to aby sypialnia nie stała na deszczu zanim za rzucę tropik.
Teraz zrobiłem dokładnie to samo jak pies Pawłowa.
Tymczasem do tropików lepsze są tez ze stelażem wewnętrznym, nikt nam nie każe przykrywać ich tropikiem….
Zdjęcie – nasz porządny zimowy namiot na Wyspie Wielkanocnej
2008-02-11 15-19-04_Ameryka_PLD_N

środa, 5 czerwca 2013

Powerbank na USB

Zwykle na wyjazdy zabieram dużo różnych rzeczy, które wymagają ładowania.
GPS jest całkiem przydatny – działa na dwie baterie paluszki,
ale ostatnio zastanawiałem się czy go brać, jako, że telefon na androidzie jest w stanie pełnić podobną funkcję a i tak go biorę.
Kiedyś kupiłem ładowarkę solarną do akumulatorków. i właściwie szkoda było by jej nie wykorzystać.
Paluszki do najbardziej dostępne na świecie źródło zasilania.
Większość urządzeń da się naładować z USB.
Pomyślałem, że trzeba coś z tym zrobić.
Poszukałem w sieci … kicha.
“Profesjonalne” powerbanki mają własne akumulatorki i kosztują.
Niby znalazłem to co chciałem, ale jakoś tak bez dotknięcia nie mam zaufania.
Znalazłem w gratach elektronicznych opakowanie na cztery paluszki.
Port USB nie był problemem.
Z jednego paluszka mamy około 1.3 V
Czyli przy czterech:
4* 1.3V= 5.2 – akurat.
W porcie USB skrajne piny podłącza się odpowiednio do biegunów, a te dwa wewnętrzne muszą być zwarte w ładowarkach.
Moje zdolności lutownicze wyraźnie się rozmyły z wiekiem, ale zrobiłem.
Działa, polecam.
2013-06-05 14.11.052013-06-05 14.12.11-2

niedziela, 5 maja 2013

Sprzęt Ultralekki - Ultralight Gear

Jakiś czas temu pojawiła się moda na sprzęt ultralekki.

Po co ?

To chyba jasne - aby nosić tyle samo co zwykle ale żeby ważyło mniej.

Po co nosić więcej jak można mniej ?

Niektórzy dostają przysłowiowego fioła na tym punkcie, ludzie potrafią zapłacić dwa razy więcej za sprzęt lżejszy o 100g.

Już pokazywałem tu śpiwór, który waży 500g i mieści się w dłoni.

Some time ago I started to observe new direction/fashion in outdoor gear.

Why ?

Quite clear, to have same amount of stuff which weights less.

Why should we carry more while we can less.

Some people can pay twice as much for gear lighter for 100g.

I already posted info about sleeping bag which weights close to 500g and you can keep it in your palm.

http://ps1560.blogspot.com/2013/02/ciekawy-spiwor.html

 

Niektórzy pamiętają czasy standardowych dmuchanych materacy.
Alternatywą było nie branie niczego bo materac ważył bardzo dużo.
Zmieniły to karimaty ale one nie są zbyt wygodne dla większości osób.
To co dzieje się teraz, to następna rewolucja.
Zaczynając od lekkich samopompujących się karimat a kończąc na materacykach/
Takie jak na obrazku – 350g albo lżejsze – drugi obrazek
Some of you remember times when standard pumped mattress was the only solution.
At the time Karrimor showed first karrimate everything has changed.
Anyway foam mates are not comfortable enough for some people.
Now we got another revolution starting with extremely light self inflating pads and ending with mattresses as on a picture – 350g  or lighter – second picture.

http://cascadedesigns.com/en/therm-a-rest/mattresses/fast-and-light/neoair-xlite/product

Obrazek powyżej z http://www.trektechblog.com/2013/04/klymit-inertia-xl-sleeping-pad-provides-lightweight-comfort-for-ultralighters.html
Gdzie zrobili całkiem ciekawy test
Above picture from :
http://www.trektechblog.com/2013/04/klymit-inertia-xl-sleeping-pad-provides-lightweight-comfort-for-ultralighters.html
they done pretty cool test of it.

 

Znalazłem stronę kolesia, który sam szyje ultralekkie plecaki i jeden jest całkiem fajny.

 

I found page of the guy, who designed lightweight backpack - quite cool in my opinion.

http://gear.rezacovi.cz/backpack_mk3/instructions.html

Ultralekkie kuchenki.
Zamieściłem trochę artykułów o dziwnych kuchenkach.
Dlaczego piszę dziwnych ?
Standardowa jest taka z butlą gazową.
Ale zajmuje czasem za dużo miejsca.
Testowałem kuchenkę na paliwo stałe:
http://ps1560.blogspot.com/2013/04/test-review-kuchenka-na-paliwo-stae.html

Testowałem najprostrzą możliwą spirytusową z puszki po napoju.
http://ps1560.blogspot.com/2012/11/kuchenka-na-paliwo-pynne-samorobka-raz.html
Cel ten sam – zmniejszyć ciężar.
Ultralight stoves.
I was posting articles about weird stoves.
Why weird ?
Standard is to use gas trekking stove but it’s too bulky for every event.
http://ps1560.blogspot.com/2013/04/test-review-kuchenka-na-paliwo-stae.html

I tested the easiest possible fuel based DIY stove made out of can.

http://ps1560.blogspot.com/2012/11/kuchenka-na-paliwo-pynne-samorobka-raz.html
(need to use translation service to read)

Reason is simple – to find something smaller than standard.

 

 

Ciekawe jest też porównanie zaczerpnięte z przygotowań do projektu 360km

o wadze butelek na wodę.

Very interesting is table made from data of project 350km preparation

http://supertactical.pl/woda/

 

Marka/Brand pojemność/ capacity masa /weight
Vapour 0,2l 22g
PET 1,5l 35g
Source 0.7l 75g
Nalgene Oasis 0.9l 131g
Sigg 1l 152g
Camelbak 0.75l 151g
US 0.95l 168g
Sigg 1l 179g
Nalgene 1l 186g

A dla odmiany namioty, ładnie w tabelce opisali tu: There is table of ultralight tents over here:

http://www.cheaptents.com/acatalog/ultralight-tents.html

Widać, że jest trend I świat będzie szedł w tym kierunku.
Mam nadzieję, że za kilka lat, ceny staną się akceptowalne.
Its visible that world goes this way.
I hope in a few years prices will start to be acceptable.

środa, 24 kwietnia 2013

Gotowanie na ognisku – szpilki / Campfire cooking – tent pegs.

Gotowanie na ognisku jest dość prostą czynnością, jeżeli robimy to okazjonalnie,
Każdy wie jak upiec kiełbaskę na patyku czy upiec ziemniaki w popiele.
Wyzwanie zaczyna się gdy ognisko jest naszym jedynym źródłem ciepła.
Jesteśmy w lesie i nie ma cegieł ani kratki z tesco a jakoś trzeba sobie poradzić.
Są setki sposobów budowy ogniska do gotowania, Możemy podwiesić kociołek.
Najczęściej po prostu stawiamy naczynie przy ogniu, albo układamy większe bale tak, aby tworzyły podstawę do gotowania.
To co chciałbym opisać to wykorzystanie szpilek do namiotu jako podstawę do gotowania.
Wbijamy trzy w ziemie i między nimi rozpalamy małe ognisko.
Campfire cooking is quite easy if we are doing this on rare occasions.
Everyone knows how to prepare sausage on a stick, some knows how to bake potatoes in a fire.
At the time when campfire is our only fire source it starts to be challenging.
Imagine that we are in a woods and there are no bricks or Tesco trolley grill.
There are hundreds ways to prepare our campfire for cooking, we can use hang up a cattle for example, but most people just puts pot near fire or on bigger branches.
The idea for writing this post is simple.
There is a very easy way to prepare cooking spot with tent pegs.
Just put three pegs into the ground and make small fire below.
The easiest possible cooking system.
2013-04-21 12-04-20_Ciechocinek
2013-04-21 12-04-27_Ciechocinek
2013-04-21 12-04-54_Ciechocinek

niedziela, 21 kwietnia 2013

Kuchenka Esbit, drugie podejście Esbit pocket stove second attempt


Pamiętacie jak testowałem kuchenkę ?

http://ps1560.blogspot.com/2013/04/test-review-kuchenka-na-paliwo-stae.html

Na końcu posta napisałem, że trzeba zrobić jakiś ekran.
Zacząłem od materiału na ekran, dorwałem dużą tacę jednorazową z aluminium w cenie 4 PLN jak na obrazku. Kuchenka na środku.
Do you remember tests of pocket stove ?
http://ps1560.blogspot.com/2013/04/test-review-kuchenka-na-paliwo-stae.html

At the end I wrote, that some screen is needed.
Starting with material, I found big disposable dish made of aluminum.
I paid for this 1 Euro, check the picture.
Stove in the middle.

taca
Po wycięciu ekranu użyłem go do testu.
Wiał silny wiatr, podobnie jak w trakcie pierwszego, czyli test był w podobnych warunkach
After cutting screen, I used it for second test attempt.
It was quite windy day so, comparable conditions.
2013-04-21 12-07-12_Ciechocinek
2013-04-21 12-09-19_Ciechocinek
2013-04-21 12-09-28_Ciechocinek
Użyłem tym razem czterech tabletek, jak się okazało – za dużo co najmniej o jedną.
Woda zagotowała się pięknie po 7-miu minutach.
Wniosek – kuchenka TAK ale z ekranem.
I used four tablets this time, as was visible later – too many,
Three should make it.
Water was boiling after 7 minutes.
Looks that stove is OK but with screen.
2013-04-21 12-15-53_Ciechocinek

piątek, 19 kwietnia 2013

Mapy do GPS-a – Maps for GPS

Od wielu lat używam Garmina, nie z uwagi na to, że lubię te urządzenia ale głównie z powodu jego popularności i dostępności darmowych map.
W przypadku dalszych wypraw na inne kontynenty AutoMapa raczej się nie sprawdza.
Do urządzeń garmina można wrzucić własne mapy a w szczególności przygotowane przez innych.
Przykładowo zwiedzając Islandię używaliśmy darmowej dostępnej tu:
http://www.ourfootprints.de/gps/mapsource-island_e.html

Ostatnio szukałem mapy Pirenejów i trafiłem na fajne kompendium map teoretycznie rowerowych.
http://openmtbmap.org/download/odbl/#map-data

Na teren Polski standardowo używam UMP
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/

Dla wielu ludzi używanie GPS-a, to pokazywanie drogi.
Zawsze mnie to dziwiło.
Najważniejsze co pokazuje GPS, to miejsce gdzie jesteśmy i pozwala on nam znaleźć je na lepszej papierowej mapie.
A jak przypadkiem coś pokaże – super.

Dlaczego urządzenie a nie telefon z GPS-em ?
Trzy proste powody:
1. Zasilanie
Możemy zabrać dodatkowe paluszki.
2.. Mapy – jak nie ma zasięgu mapy w telefonie są słabe
3. Dokładność pomiaru.

GPS-a włączamy na postoju, żeby sprawdzić gdzie jesteśmy.
Cudów jeszcze nie ma i nie ma urządzeń wytrzymujących ciągłą pracę przez tydzień.

Na obrazku – namiot w dziczy
Ziemia ognista 2001 – Patagonia
GPS pozwolił nam się znaleźć na mapie
For very long time I’m using Garmin devices.
This is not cause I like it but mostly because you got access to free maps.
In case of more remote, oversees trip local home map you can use in your car is not the best.
You can put your own maps in Garmin devices particulary created by other people.
For example on Iceland we were using:
http://www.ourfootprints.de/gps/mapsource-island_e.html

Last time I was looking for Pyrenees maps and I found very nice set for bikers:

http://openmtbmap.org/download/odbl/#map-data

For Poland I’m using

http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/

For most people GPS is a device to find proper route.
I was always confused with this type approach.
The most important think you can find on your GPS is your current position.
Then you can find it on proper, paper based map bought in remote site.
If you can see map on your GPS – great – its easier

Why actually we should use GPS device comparing to smartphone with GPS ?
Three basic reasons:
1. Power supply
you can take spare AAA batteries for it
2. Maps – if you are not in range no maps.
3. Precision.

We should turn on GPS device only when stopping.
There are no devices on the market (yet) which can work on line for a week.

Picture – tent in the woods.
Tierra del Fuego 2001 – Patagonia
GPS helped us to find our place on the map.
F1040037

sobota, 6 kwietnia 2013

Korci mnie takie coś - I'm thinking about something like that

(English Below)
Od ponad roku, chodzi za mną idea, która wyrosła z produktu firmy MSR - Fast Stash.

http://cascadedesigns.com/en/msr/tents/essential-series/fast-stash/product


Trudno to nazwać namiotem ale płachtą też nie jest.
Waży kilogram z kawałkiem, mieszczą się dwie osoby.
JEDYNIE dwie rzeczy mi nie pasują.
Pierwszą jest cena - ponad 1300 PLN - kogoś pozajączkowało.
A drugą, może nawet bardziej istotną - kolor - chciałbym takie tylko zielone, skoro ktoś rzucił taką cenę, to się powinien trochę postarać.
Możecie powiedzieć, że wystarczy płachta, to prawda.
Ale nie wystarczy dla mojej żony i płachta nie chroni przed komarami.
Zastanawiałem się, czy takiego nie uszyć, ale w tym celu i tak trzebaby zakupić oryginał, żeby pomierzyć a doświadczenie w szyciu mam żadne.
Po co to ?
Na dalekie wyjazdy samolotem, gdzie każdy kilogram ma znaczenie.
Dlaczego napisałem idea ?
Bo od ponad roku kombinuję jaki kształt powinno mieć powinno mieć podobne coś przy analogicznej wadze bez kopiowania produktu.



For a year I'm inspired with MSR product - Fast Stash.

http://cascadedesigns.com/en/msr/tents/essential-series/fast-stash/product

Its hard to name it "s tent" but this is not tarp as well.
Weights a little bit over one kilo and it suits two person.
There are ONLY two things which I don't like about this product.
First thing - price - it costs in Poland above 350E or 400$ which is ridiculous.
Second - color - I would expect possibility to choose something different for such price.
One can say that tarp should be OK, of course - should.
But tarp is not enough for my wife, and with tarp you are not secured from mosquitoes.
I was thinking about sewing something like that but to do this - you need to buy one to be able to measure.
My sewing experience is zero to none.
What is this for ?
For remote sites when flying and every kilogram is important.
Why I wrote "I'm inspired" ?
As for last year I'm thinking - what shape should I use to create same functionality shelter while not coping design.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Kuchenka na paliwo płynne - samoróbka raz jeszcze

Publikowałem już próby tworzenia kuchenki
i chyba mam model docelowy, aż się zdziwicie.

Zacząłem dwa lata temu od wyprodukowania z dwóch puszek kuchenki na gaz drzewny.
Konstrukcja jest prosta i pokazana co najmniej 100 razy na youtube.
Wystarczy poszukać w googlu "DIY woodgas stove".

Testy pokazały, że kuchenka tego typu działa trochę, pod warunkiem, że drewno jest skrobane ze starej, wysuszonej listwy w domu.

W lesie, na wilgotnych patykach nie sprawdziła się kompletnie.

Drugie podjeście to coś pokazane już na tym blogu na denaturat.

http://ps1560.blogspot.com/2012/10/kuchenka-spirytusowa.html

Efekty mizerne, woda się nie zagotowała.

Trzecie podejście, to ponownie patent na gaz drzewny, tylko mojego pomysłu.
Wymyśliłem, że dysze nie muszą być w ściankach ale mogą być zastąpione jedną dyszą w środku.
Przykład działania na obrazku.




Puszka stoi na dwóch patykach bo w środku jest dysza, która wystaje z dołu.

Dymiła, dymiła, coś się tam niby paliło, żar się zrobił, przygasał, rozpalało się...niemniej wody nie zagotowała na bazie wilgotnych patyków.

I w końcu znalazłem coś co jest najprostszą i chyba najlepszą konstrukcją na wypadek braku kuchenki.
Zawsze twierdziłem, że najprostsze konstrukcje są najlepsze, ale efektywność tego urządzenia przy ascetycznej prostocie zszokowała mnie trochę.
Działa na płynne paliwo, testowałem na denaturacie ale na benzynie też by poszła.

Bierzemy puszkę po napoju.
Wycinamy górne denko nożem, żeby był przelot.
robimy dziury w środku (dopływ powietrza) i u góry (palnik).
Za pierwszym razem robiłem dziurki gwoździem - było słabo - gasła.
Po powiększeniu otworów nożem, wypełniona w połowie (w połowie do dolnych dziurek) zagotowała mi litr wody w skończonym czasie.
(nie wiem ile, ale nie za długo).




Nalewamy paliwa,
Podpalamy koło dolnych otworów.
Garnek z wodą stawiamy bezpośrednio na puszce.
Potrafi buchać ogniem z dolnych otworów, także nie stawiajcie w kępie trawy.

Jak widać dokładność co do wykonania otworów jest nieistotna.
Materiał na kuchenkę wszędzie dostępny.
Możliwe, że puszka po piwie byłaby bardziej efektywna tylko trzeba by u góry trochę większe dziurki zrobić.

Polecam preppersom i miłośnikom survivalu.
A standardowym turystom wystarczy wiedza, że tak można, przydatne jak standard butli w odwiedzanym kraju nie pasuje do niczego a nie wolno palić ognisk.

Prawda, że proste ?

sobota, 24 listopada 2012

Butelka (kolejna)

Kiedyś pisałem o butelkach na picie.
Szukam następcy dla pokazanej w tamtym poście.
Bliskim kandydatem jest to:

http://www.backcountryedge.com/gsi_outdoors-75-glacier-stainless-dukjug.aspx

Pomysł jest taki:
Po co nosić butelkę na wodę i czajnik, jak można ugotować wodę w butelce.
Pokazana na obrazku ma chyba gwint z plastiku, wobec tego się nie nadaje, ale ma inną zaletę:
zamiast tego gumowego czegoś, producent sugeruje nalepienie dwóch metrów szarej taśmy tzw. Duck Tape.

Dopisek:
znalazłem testy - nadaje się
http://www.trailspace.com/gear/gsi/glacier-stainless-dukjug-1l/review/25165/