Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lipca 2017

Testowanie spadochronu

Jeden z moich kolegów lata na paralotni.
Jako, że spadanie to też forma lotu, każdy paralotniarz bez instynktów samobójczych posiada pakę, czyli spadochron zapasowy.
Taka paka ma swój termin przydatności do użycia i raz na ileś lat należy ją wymienić, wyrzucić.
Jak usłyszałem o tym, że kolega będzie wyrzucał pakę zadałem zestaw pytań pozwalający na odnalezienie miejsca wyrzucania.
Kolega wyrzucił pakę do mnie, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny.
Chciałem wykorzystać spadochron jako płachtę biwakową, ponieważ zwykła płachta jest trochę zbyt mała aby pod nią wygodnie zjeść w czasie deszczu.
Montaż jak na załączonym obrazku.
Padający deszcz został powstrzymany, co ważniejsze nie odfrunęliśmy.
Jako kijki wykorzystałem ....kijki... a jako śledzie też kijki.


niedziela, 25 października 2015

Kuchenka informatyczna

Zupełnie przypadkiem miałem możliwość przejęcia starego zasilacza od komputera.
Nie wiem co stało się tym razem, bo nie był to pierwszy raz w moim życiu, gdy stary zasilacz nadawał się do wyrzucenia.
Tym razem zadziałała wyobraźnia twórcza.
Po odkręceniu odpowiednich śrubek, mogłem się pozbyć zawartości metalowego pudełka i zostało mi się takie coś.





Metal nie jest skręcony, trzyma się sam, można to rozsunąć aby wrzucić paliwo, co będzie na dalszym obrazku.
Ważniejsze jest to, że aby przykręcić ruszt, musiałem użyć śróbek i nakrętek.
Sprzęt w działaniu poniżej:


Fajne.
Podstawowe pytanie - po co ?
Dlaczego by tak po prostu nie rozpalić ogniska ?
Odpowiedź też jest prosta.
Głowologia - ogień w pudełku jest ogniem oswojonym,
Odpaliłem to na granicy lasu Kabackiego (poza lasem przy samej ścieżce).
Jakby było ognisko, zaraz by ktoś wezwał straż miejską.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Sezon rozpoczęty i rakiety śnieżne też

Rozpoczęliśmy sezon

Niby nic nadzwyczajnego, bo sezon na ognisko trwa cały rok.
Ale celem dodatkowym było zaklinanie zimy - o tym za chwilę.
Testowałem otrzymany od niejakiego świętego M. gadget - widoczny na zdjęciu tosterek.
Mówiąc krótko zadziałał, tak dłużej - przerost formy nad treścią, Przy zaczepianiu na kijka się rozpadł i musiałem dołożyć trochę myśli technicznej oraz siły fizycznej żeby dobrze się trzymał kijka.
Teraz o zaklinaniu zimy.
Zima jaka jest każdy widzi ale od kilku lat zbierałem się do skonstruowania rakiet śnieżnych.
Właściwie dlaczego chciałem je zrobić ?
Po pierwsze miałem kiedyś przypadek, że rakiety by się bardzo przydały - zapadałem się głęboko w śnieg idąc po górach z plecakiem co spowodowało całkowite wykończenie (mnie).
Ktoś powie - można kupić.
Nawet mnie stać, ale to nie o to chodzi, uważam, że "fabryczne" nie są warte swojej ceny, najtańsze znalazłem za ok. 400 PLN.
W ramach sprzętu zimowego mam długą historię zakupów rzeczy na dwa razy - pierwszy i ostatni,
Tak się kiedyś stało z deską snowboardową a następnie z biegówkami.
Na standardowych nartach jeżdżę jakby co.
Poza powyższymi sprawia mi radochę tworzenie.
Rakiety są w trakcie produkcji, jak je zrobię, puszczę zdjęcie.
Na razie wyciąłem odpowiednie kijki i zagiąłem je i spiąłem trytytkami.
Jak wyschną w tej pozycji (kilka tygodni) to przejdę do następnych kroków - wiązania ich sznurkiem i przygotowania poprawnych poprzeczek, te na zdjęciu są tymczasowymi rozpórkami.





niedziela, 2 marca 2014

Koszulka siatkowa – testy

Kupiłem sobie jakiś czas temu koszulkę siatkową,
takie coś z cienkiego sznurka.
2014-03-02 15.07.59
Za grosze (w porównaniu z bielizną termiczną) z demobilu norweskiej armii.
Podobne były kiedyś opisywane przez Suworowa jako wyposażenie Specnazu i byłem ciekaw jak się to zachowuje.
Teoria jest taka, że koszulka z siatki zachowuje powietrze przy ciele, a ponieważ są duże otwory, człowiek nie jest spocony.
Pierwszy raz testowałem to na dość intensywnym spacerze do lasu przy
–15 C
Po wysiłku fizycznym, na postoju było OK.
Ciepło i sucho, a w między czasie nie było zbyt gorąco.
Ponieważ taki pojedyńczy test wydawał mi się za krótki i mało wiarygodny aby to opisywać,
testowałem to dość intensywnie na nartach, zakładając na koszulkę siatkową zwykłą podkoszulkę.
Sprawdza się doskonale, zawsze przy wysiłku fizycznym się pocę.
Zwykle po powrocie z nart koszulkę można było wykręcać, dotyczy to również tzw. antypotek w kosmicznej technologii.
W tym przypadku użycia “magicznej koszulki” nie czułem się spocony.
Druga sprawa to ciepło, jak już mamy coś odporne na pocenie się, to na postoju robi się zimno.
Znowu było mi ciepło i sucho.
Testowane w temperaturach –2 do –10 na nartach.

czwartek, 6 lutego 2014

Sweter zamiast polara

Właśnie ostatnio odkryłem, że przez te nowoczesne ciuchy, zapomniałem, że ciepły sweter to jest to.
Od kiedy pojawił się polar, przyzwyczaiłem się, że to fajne, lekkie i po wykręceniu suche.
Jak nie było oddychających kurtek – polar dawał nam ciepłe i suche odczucie, sweter robił się mokry przy wysiłku fizycznym.
Ostatnio zaczynam znowu używać grubego swetra – pod oddychającą kurtkę – na mróz.
Nie moczy się, bo kurtka oddycha.
Na jeden dzień – bez noclegu – nie jest to za ciężkie i raczej nie zamoknie, a posiada wiele zalet.
Po pierwsze w swetrze się nie pocę, bo nie przylega ścisło do ciała.
Sweter utrzymuje dużo większe przestrzenie powietrzne niż polar – co za tym idzie – jest cieplej, nie potrzeba dodatkowej, puchowej warstwy i człowiek rusza się swobodniej.
Przez to, że nie potrzeba dodatkowych warstw – paradoksalnie macie mniej w kilogramach na sobie, przy większym komforcie.
Jak się zdejmie zewnętrzną warstwę w ciepłym pomieszczeniu, prawie natychmiast robi się ciepło, nie trzeba tak długo odmarzać.


Zdjęcie zimowe – spacerowe, jak wygląda sweter chyba wszyscy wiedzą

2014-01-25 13.13.35

niedziela, 24 listopada 2013

Test butelki Bobble – filtr do wody

Na wiosnę znalazłem na sieci bardzo obiecująco wyglądające urządzenie.
http://www.waterbobble.pl/index.php/butelki-bobble.html

Przed wyjazdem na Borneo latem, zastanawiałem, się czy nie jest to dobre rozwiązanie problemu wody pitnej na tropiki, bo w/g opisu, taka butelka to dobry pomysł np. na Egipt.
Dopiero niedawno natknąłem się na nią w fizycznym sklepie i kupiłem.
Postanowiłem przetestować buteleczkę, bo wszystko wyglądało obiecująco.
Testy wyglądały następująco:
Znalazłem odpowiedni akwen:
2013-11-24 12.32.31
Cel był prosty:
ponieważ nie potrafię zobaczyć mikroskopijnych żyjątek, nalejmy coś co potrafię zobaczyć.
Czyli weryfikacja działania filtra “na oko”
2013-11-24 12.33.50
Zdjęcie trochę nieostre, ale kolor płynu widoczny.
Następnym etapem, było przelanie / przefiltrowanej wody do czystej szklanki.
Oto efekt:
2013-11-24 12.35.34
W podsumowaniu:
Butelka nadaje się do napełnienia kranówką, która u mnie jest i tak bezpieczna.

Butelka kompletnie nie nadaje się do tych wszystkich rzeczy o których pisze producent, ale jest ładna, może wpłynąć na oszczędność, jest przyjazna środowisku poprzez potencjalne zmniejszenie zużycia butelek z wodą i da się poszpanować na siłowni.

środa, 4 września 2013

Plecak kontra torba na ramię (w tropikach)

Na ostatnim wyjeździe testowałem to na sobie.
Zawsze brałem mały plecak jako bagaż podręczny czy na krótkie wycieczki.
Tym razem zabrałem torbę na ramię bo pomyślałem, że od plecaka moje plecy będą mokre a torbę można nosić raz na lewym, raz na prawym ramieniu.
Spodziewałem się problemów, mam problemy z kręgosłupem i raczej nie lubię takich toreb.
Zaskoczyło mnie, że taka torba na wyjeździe to był całkiem dobry pomysł.
Dużo prościej coś znaleźć, mamy milion kieszonek i wbrew pozorom wygodniej się to nosi.
Wygodniej, bo zawsze starałem się wyjąć z niej niepotrzebne rzeczy, wiedząc, że mnie zabolą.
Torba robiła się lżejsza i wygodnie się z nią chodziło.
Ta konkretna ma możliwość dołączania wojskowych dodatkowych kieszeni.
Podczepiłem kieszeń na butelkę na wodę a z przodu panel słoneczny do ładowania baterii paluszków (patent na ładowanie komórki z paluszków opisany wcześniej)
Sprawdziło się, polecam.
2013-07-08 10-11-09_Malezja

sobota, 13 kwietnia 2013

TEST / REVIEW - Kuchenka na paliwo stałe - Esbit solid fuel stove



Korzystając z pierwszego prawdziwego dnia wiosny postanowiłem przetestować kuchenkę na paliwo stałe - Esbit Pocket Stove. Zabawka jest malutka 10x7.5x2 cm, mieści się w kieszeni. Pomyślałem, że jako coś co mam pod ręką zawsze gdy mam butelkę i kubek, jest dobrym pomysłem na przygotowanie herbaty wtedy, gdy tego nie planujemy a mamy na to ochotę. At the very first day of proper spring, I decided to test solid fuel Esbit pocket stove. Toy is very small 10x7.5x2 cm, and you can put it in your pocket. I tought, that this thing is perfect for taking with me together with water and mug, in case I'd like to make some hot drink while I was not planning to do this. 




Kuchenka jest dostępna w tekturowym pudełku, po użyciu nie pobrudzi nam plecaka. Stove comes with paper box helping to keep clean your backpack after usage



Po otwarciu kuchenki, jak z ruskiej baby wyjmujemy pudełko z paliwkiem w tabletkach, nie zajmuje to dodatkowej przestrzeni. After opening stove like jack in a box jumps out fuel container with solid tablets. Great as you are not using additional space for it.



Tabletki układamy w kuchence i podpalamy. To use it you need to put fuel into the stove and ignite.



Do testu użyliśmy 30ml wody For this test we used 30ml of water


Całość wygląda jak powyżej. Wiał silny wiatr, od którego zasłanialiśmy kuchenkę kawałkiem karimaty co w/g mnie pozwoliło na określenie funkcjonalności w standardowych warunkach. Jeżeli potrzebuję ciepłego napoju niespodziewani - znaczy wieje, leje i wali żabami z nieba. Wody po 20 minutach i zużyciu dziesięciu tabletek, nie udało się zagotować. Niemniej dało się zaparzyć herbatę. Wniosek prosty - trzeba mieć ze sobą jakiś ekran z grubej folii aluminiowej, inaczej cała zabawka jest do niczego Working thing looks as above. There was quite windy, we used part of old sleeping mate as a windshield. All of this helped to make tests quite realistic. If I need worm tea - means it is windy, raining and frogs are landing on our heads cause of the weather. After 20 minutes, using 10 tablets we didn't manage to boil the water although it was possible to prepare tea. Solution for above would be thick aluminum foil as a windshield - without windshield it is not usable gear.