niedziela, 4 sierpnia 2013

Nocleg w tropikach

Po przyjeździe z Borneo, jestem trochę bardziej doświadczony, jeżeli chodzi o wybór sprzętu.
To co mi najbardziej nie pasowało, to temperatura.
Tam jest po prostu za gorąco.
Pot leje się strumieniami i człowiek odnosi wrażenie, że mrówki mogą urządzać zawody w kajakarstwie górskim na plecach.
Nocleg “na gołej ziemi” raczej nie wchodzi w grę, z uwagi na potencjalne robactwo.
Przez pół nocy spaliśmy w hamakach (takich z moskitierą, i nawet było OK, gdyby nie to, że o trzeciej w nocy zaczynało padać i trzeba było się zwijać do namiotu.
Namiot to porażka. Mam wrażenie, że wszystkie znane mi dotąd namioty zostały stworzone z myślą o odporności na wiatr i wodę.
Każdy powiew (nawet ten większy, bo raz nocowaliśmy na brzegu morza) jest blokowany przez namiot, ku utrapieniu siedzących w tej saunie ludzi.
Nie planuję wracać do tropików, wystarczy mi, ale jeżeli się wybieracie, polecam hamak zintegrowany z moskitierą i płachtę.
Nie brałem płachty bo braliśmy namiot i to był podstawowy błąd.
Co z plecakami ?
Plecaki należy wrzucić do opisanych wcześniej worków transportowych i przykryć poncho-płachtą przybitą do ziemi.
przetrwają sucho tropikalną burzę (testowane).
2013-07-17 07-54-57_Malezja

poniedziałek, 29 lipca 2013

Na rozgrzewkę tropiki


Właśnie wróciliśmy z Borneo i przyznam, że panujące w kraju upały nie robia na mnie większego wrażenia.
Wyprawa zaowocuje serią mam nadzieję ciekawych spostrzeżeń.
Do opisania mam kilka istotnych tematów:
Nocleg w tropikach – czyli dlaczego namiot się nie sprawdza.
Koszulki odddychające jako forma mokrego kombinezonu.
Butelka na wodę po raz n-ty
Torba zamiast plecaka podręcznego.
a w załączniku szyld z Malezji – Kuching.
2013-07-26 17-52-39_Malezja_T

czwartek, 4 lipca 2013

Odciski na dłoniach

Dwa tygodnie temu, rąbałem drewno maczetą.
Po prostu znalazłem zwaloną sosenkę i pociąłem ją na kawałki zamiast szukać gałązek.
2013-06-15 20.21.23
Uważam, że tego typu operacja jest bardziej efektywna, trochę się człowiek narobi, ale trzy takie kawałki wystarczyły na cały wieczór.
Dość szybko zauważyłem, że zapomniałem rękawiczek.
Efekty braku rękawiczek śladowo widoczne na zdjęciu poniżej, bo dwa tygodnie minęły, generalnie było słabo.

2013-07-04 08.47.17
Obecne narzędzia typu maczeta mają rączki z tworzywa sztucznego, antypoślizgowe itd.  niemniej jestem pewien, że przy drewnianej rączce takich śladów by nie było.
Proste wnioski:
Pamiętajcie o rękawiczkach.
takie wełniane nam nie pomogą, ogrodnicze też nie.
Ja używam takich jak na obrazku.2013-07-04 08.42.41